Autor Wiadomość
Grzegorz
PostWysłany: Sob 18:29, 24 Lut 2007    Temat postu:

W takim razie debata nad wykorzystaniem terenu po nasypach to "musztarda po obiedzie" Sad Pozostaje tylko szukać miejsca na park Razz
Łuki
PostWysłany: Sob 18:20, 24 Lut 2007    Temat postu:

Grzegorz napisał:
Przeznaczenie tego terenu pod budowę jest zapewne znaczenie bardziej dochodowe, ale nie chodzi tu o spłacenie kosztów rozbiórki. Koszty te można spokojnie pokryć sprzedając piasek i żwir z którego zbudowane są nasypy. Co masz na myśli mówiąc o miejscu bardziej centralnym? Pod względem położenia to moim zdaniem dobre miejsce. Pomiędzy trzema sporymi osiedlami (stara bykowina, nowa bykowina i ptasie osiedle), których mieszkańcy korzystaliby z niego. Jeżeli będzie tam osiedle to z obu części bykowiny powstanie spory obszar ze zwartą zabudową, gdzie nie będzie miejsca żeby gdzieś się ruszyć. Będzie można tylko chodzić między domami. Ups, chyba wyszło że się upieram przy parku Confused


O koszty rozbiórki nasypów miasto nie musi się martwić. W UM słyszałem głosy,że podpisano następującą umowę: że dotychczasowy właściciel terenu pod banami Kopalnia Piasku Maczki Bór Sosnowiec ma uporządkować teren(znaczy go zniwelować) i przekazać go nieodpłatnie miastu(zyski ze sprzedaży wywiezionej ziemi dla MB Sosnowiec)w przyszłości mają to być tereny pod zabudowę niską,czyli domki jednorodzinne.
muniek
PostWysłany: Pią 17:44, 23 Lut 2007    Temat postu:

Kiedy powstał nasyp kolei piaskowej (lata 60te) został zahamowany naturalny kierunek rozwoju Bykowiny (ku południu). Teraz jest szansa, aby ten rejon wcielić w należne mu od lat miejsce.
Natomiast przekształcenie tego terenu w park zmarnuje tą okazję! W tym miejscu zieleniec ma marne szanse aby się przyjąć. To jest teren peryferyjny! Tylko urbanizacja w tym rejonie może to zmienić!
Grzegorz
PostWysłany: Pią 11:19, 23 Lut 2007    Temat postu:

Przeznaczenie tego terenu pod budowę jest zapewne znaczenie bardziej dochodowe, ale nie chodzi tu o spłacenie kosztów rozbiórki. Koszty te można spokojnie pokryć sprzedając piasek i żwir z którego zbudowane są nasypy. Co masz na myśli mówiąc o miejscu bardziej centralnym? Pod względem położenia to moim zdaniem dobre miejsce. Pomiędzy trzema sporymi osiedlami (stara bykowina, nowa bykowina i ptasie osiedle), których mieszkańcy korzystaliby z niego. Jeżeli będzie tam osiedle to z obu części bykowiny powstanie spory obszar ze zwartą zabudową, gdzie nie będzie miejsca żeby gdzieś się ruszyć. Będzie można tylko chodzić między domami. Ups, chyba wyszło że się upieram przy parku Confused
muniek
PostWysłany: Pią 10:30, 23 Lut 2007    Temat postu:

Sądzę, że park jest doskonałym pomysłem, ale w innym miejscu, bardziej centralnym. YTereny między banami mogą scalić obie części Bykowiny w jedną całość. Przecież to jest jedna dzielnica, a sztucznie jej rozwój blokują nasypy.
Za zburzenie nasypów pod park nikt nie zapłaci! Natomiast prezekazanie tych terenów pod inwestycje budowlane, pozwoli:
Arrow spłacić rozbiórkę nasypów
Arrow zunifikować Bykowinę
Arrow uporządkować teren

Natomiast miejsce pod park lub zieleniec jest całkowicie nowym tematem...
Grzegorz
PostWysłany: Pią 1:16, 23 Lut 2007    Temat postu:

A ja właściwie uważam, że łączenie tak trochę na siłę obu części Bykowiny nie jest dobrym pomysłem. Nie czuję się jakoś szczególnie związany ze starą częścią Bykowiny i wiem że są osoby podzielające moje zdanie. Wydaje mi się że dzielnice te mogą się złączyć ale wymaga to czasu i powinno zajść w sposób naturalny a nie zaplanowany i wymuszony. Spotkanie ludzi z obu dzielnic w parku byłoby dla mnie dobrym kompromisem Wink
Tubylec
PostWysłany: Pią 0:17, 23 Lut 2007    Temat postu:

Świetny pomysł. Tereny między banami utrudniają integrację obu części Bykowiny. Zburzenie nasypów jest dobrym rozwiązaniem, ale kosztownym! Park w tym miejscu jest jakimś rozwiązaniem, nawet bez likwidacji nasypów. Ale szczerze mówiąc, wolałbym tam osiedle o zabudowie szeregoej piętrowej. To by bardziej "zrosło" Bykowinę
Grzegorz
PostWysłany: Pon 0:19, 05 Lut 2007    Temat postu:

Co autor ankiety miał na myśli pisząc "centrum dzielnicowe"? Bo ja mam (a w zasadzie to my mamy => ja i Agnieszka)co do tego pomysł wiążący się jednocześnie z zagospodarowaniem terenów po ewentualnej likwidacji nasypów. Otóż dla mnie/nas takie centrum dzielnicy to powinien być jakiś park z kawiarnią gdzie można by usiąść oraz jakiś ciekawy plac zabaw dla dzieci. Może ktoś ma jakieś propozycje co możnaby tam jeszcze dorzucić Smile . Wydaje mi się że takie coś można by zorganizować na terenach pomiedzy nasypami rozdzielającymi nową i starą bykowinę. Takie coś wpłynęło by jednocześnie na zbliżenie obu części dzielnicy.
przemek
PostWysłany: Sob 14:57, 03 Lut 2007    Temat postu:

Komisariat policji jest sprawą wtórną. Aby zlikwidować patologie należy znaleźć zajęcie młodzieży. Wówczas potrzeba komisariatu nie będzia tak pilna Wink
Co nie znaczy, że nie popieram tego pomysłu...
Łuki
PostWysłany: Sob 10:19, 03 Lut 2007    Temat postu:

Przede wszystkim to brakuje komisariatu policji Wink
przemek
PostWysłany: Sob 0:31, 03 Lut 2007    Temat postu: Czego na Bykowinie brakuje najbardziej?

Bykowina nie ma renomy dzielnicy atrakcyjnej. Jest wiele czynników, które na to wpływają. Brak ośrodków kultury, miejsc spotkań, parków... Wymienić prościej jest to, czego nie brakuje...

Ale na początek proponuję dyskusję nad tym, czego tutaj brakuje, aby zmienił się obraz Bykowiny-sypialni Question

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group