Autor Wiadomość
Daninho65
PostWysłany: Czw 23:05, 15 Maj 2014    Temat postu:

nieźle!
Siemioneks68
PostWysłany: Pią 22:18, 18 Kwi 2014    Temat postu:

każdy ma pasje, ja uwielbiam rzeźbić w drewnie.
Martabry_61
PostWysłany: Pon 21:44, 14 Kwi 2014    Temat postu:

ciekawe!
Kalakw23
PostWysłany: Śro 21:39, 26 Mar 2014    Temat postu:

super artykuł!
Robnowy46
PostWysłany: Śro 17:35, 19 Mar 2014    Temat postu:

jka tm jak tam? Smile co uw as?
przemek
PostWysłany: Czw 23:25, 03 Mar 2011    Temat postu: Pasje mieszkańców Bykowiny

W cyklu Rudzkie Dzielnice:
Sprawdź jak się żyje na Bykowinie!


Źródło: "Dzienik Zachodni" 25 II 2011
Autor: Joanna Oreł


Jeżeli lubisz miejsca spokojne, gdzie życie toczy się powoli i zgodnie ze swoim rytmem - odwiedź koniecznie Bykowinę! Tutaj można odzyskać spokój ducha, swoje miejsce na ziemi, a także poznać ludzi, którzy mają małe i wielkie pasje - do Bykowiny i nie tylko. To właśnie oni opowiedzieli nam, co w dzielnicy jest najcenniejszego.

- Wszyscy się tutaj znamy i dobrze ze sobą żyjemy. Jak jedna wielka rodzina - twierdzi Piotr Wesołowski, mieszkaniec Bykowiny.

Dla pana Piotra Bykowina to nie tylko dom, ale również miejsce, które inspiruje. Na swojej stronie internetowej mojabykowina.pl opisuje wszystko to, co dzieje się w dzielnicy. Podróżuje z aparatem przez Bykowinę i na bieżąco wszystko przekazuje. O tym, że o dzielnicy warto i trzeba mówić przekonuje również młodych ludzi.

- Dla nich w ubiegłym roku zorganizowałem konkurs dziennikarski. Każdy miał za zadanie opisać, jak widzi i Bykowinę. To była nie tylko rywalizacja, ale i szansa na poznanie swojej dzielnicy - podkreśla Piotr Wesołowski.



A na Bykowinie jest co zwiedzać! Począwszy od dwóch kościołów. A kończąc na?...- Mieszkańcy Bykowiny mają się czym chwalić. W chorzowskim skansenie od kilku lat znajduje się przeniesiona z Bykowiny zabytkowa chałupa robotnicza z połowy XIX w. Jest to drewniany budynek, który do 1987 roku stał przy ulicy 11 Listopada - przypomina Przemysław Noparlik, historyk z Bykowiny.

I dodaje - Kilkaset metrów od bloków Nowej Bykowiny w malowniczym terenie nad rzeką Kochłówką znajduje się średniowieczny zabytek. Jest to dawny gródek ze świetnie zachowaną fosą, istniejący między XIII a XV wiekiem! Czy jest druga miejscowość w okolicy, której mieszkańcy mogą w kapciach po obiedzie odwiedzić średniowieczną warownię? - zachęca Przemysław Noparlik.

Jednak przecież nie samymi zabytkami żyje dzielnica! To tu przez wiele lat mieszkał m.in. Marian Makula, rudzki satyryk. Ale nie brakuje też zwykłych mieszkańców o niezwykłych pasjach. Takich jak np. Franciszka Swoboda. Pani Franciszka niedługo kończy 80 lat, ale można powiedzieć, że to kobieta w sile wieku! Od lat działa w klubie seniora przy parafii w. Najświętszego Serca Jezusowego. Razem ze swoimi znajomymi jeździ na wycieczki po kraju. Lubi też tańca i bale, a w swojej szafie ma kilkadziesiąt różnych kreacji. Dla nas pani Franciszka pokazała tradycyjny, śląski strój. Taka werwa i optymizm to dobry przykład na to, że przez życie - szczególnie te na Bykowinie - trzeba iść z uśmiechem.



Człowiekiem z pasją jest też Artur Braszkiewicz, który od sześciu lat mieszka na Bykowinie. Pan Artur na co dzień pracuje w kopalni Halemba, a w wolnej chwili zdobywa górskie szczyty. Właśnie wrócił z wyprawy na Kilimandżaro - w planach ma też kolejną wyprawę.

- Zaczęło się niewinnie od naszych polskich Tatr. Później przyszedł zachwyt nad górskim krajobrazem i pasja, z którą dziś trudno byłoby się rozstać - przyznaje Artur Braszkiewicz, rudzki alpinista i mieszkaniec Bykowiny. Najpierw były Alpy i zdobywanie kolejnych szczytów przez następne lata. Uzbierało się tego sporo.

Artur Braszkiewicz był m.in. na Mont Blanc. Odwiedził też Amerykę Południową, gdzie zdobył Aconcaguę, najwyższy szczyt tego kontynentu(prawie 7 tys. metrów!). Ostatnio był też na Kaukazie. A dziś jest świeżo po wyprawie na Kilimandżaro.

- To już tak jest - zdobędzie się jeden szczyt i człowiek chce się wspinać na kolejne korony ziemi - śmieje się Artur Braszkiewicz. Są już plany na kolejną wyprawę - to będzie wyjazd do Ameryki Północnej i na Alaskę. Na razie jednak pan Artur wypoczywa w swoim domu na Bykowinie. Czerpie tu energie i siłę do zdobywania najwyższych szczytów świata.

A dla tych, którzy nie mają jeszcze planów na najbliższy czas i dobrej recepty na udany dzień przypominamy o Osiedlowym Domu Kultury Country, który działa na Bykowinie przy RSM (ul. Sztygarska 9).

- Są u nas m.in. zajęcia taneczne, aerobik, nauka języka obcego, i tenis stołowy. Dużo tego - bo u nas każdy znajdzie coś dla siebie - twierdzi Andrzej Surdel, instruktor w ODK Country.

A co Wam się podoba na Bykowinie? Może trzeba coś zmienić? Czekamy na wasze komentarze!


Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group